Pomagamy biurom rachunkowym zautomatyzować odczyt dokumentów, kontrolę danych i pilnowanie terminów. Dane z faktur, które dziś ktoś przepisuje ręcznie, wyciąga system. Zespół zajmuje się tym, co wymaga wiedzy: oceną dokumentów, rozliczeniami i rozmową z klientem.
Technologia wspiera księgowych — nie zastępuje ich.
Faktury przychodzą jako PDF-y, zdjęcia z telefonu i załączniki w mailach. Ktoś przepisuje je do programu księgowego, upomina się o brakujące dokumenty i pilnuje terminów podatkowych i sprawozdawczych.
Osobno to drobne czynności. Przy wielu klientach zabierają czas, który biuro mogłoby poświęcić na istotne sprawy, a klienci i tak dopytują, na jakim etapie są ich dokumenty.
System czyta dokumenty: faktury, wyciągi i korespondencję. Wyciąga z nich dane, sprawdza kompletność i przygotowuje wstępny opis do księgowania, który księgowy zatwierdza lub poprawia.
Zatwierdzone dane mogą trafiać do programu, z którego biuro już korzysta, o ile pozwalają na to możliwości tego programu. System pilnuje też terminów i przypomina klientom o brakujących dokumentach, więc księgowy zajmuje się tym, co wymaga jego oceny.
Odczyt, sprawdzenie kompletności i wstępny opis przejmuje system, a księgowy dostaje materiał do zatwierdzenia.
Mniej ręcznego wpisywania kwot, numerów i danych kontrahentów to mniej pomyłek, które trzeba potem wyłapywać i poprawiać.
Więcej klientów nie musi oznaczać proporcjonalnie więcej ręcznej pracy przy dokumentach.
Księgowi poświęcają uwagę ocenie dokumentów, rozliczeniom i rozmowom z klientami, a nie przepisywaniu.
Faktura od zagranicznego kontrahenta to więcej pracy niż krajowa: obcy język, inna waluta, numer VAT-UE do sprawdzenia i pytanie, jak taką transakcję opisać w księgach.
System odczytuje fakturę także w obcym języku, rozpoznaje walutę i kraj kontrahenta, sprawdza jego numer VAT-UE w systemie VIES i przygotowuje wstępny opis do zatwierdzenia przez księgowego.
Gdy numeru brakuje albo VIES go nie potwierdza, system zgłasza to księgowemu do decyzji.
PorozmawiajmyZamiast wdrażać gotowe narzędzie, najpierw sprawdzamy, jak dokumenty docierają do Twojego biura, gdzie są przepisywane i które braki wracają najczęściej. Technologię wybieramy dopiero na tej podstawie.
Poznajemy obieg dokumentów w biurze: skąd przychodzą, w jakiej formie, kto je przepisuje i w jakim programie księgowym.
Wskazujemy, co można zautomatyzować, i przygotowujemy propozycję.
Budujemy rozwiązanie dopasowane do Twoich klientów i rodzajów dokumentów. Dane mogą trafiać do programu, z którego już korzystasz, o ile pozwalają na to jego możliwości.
Powtarzalne czynności przejmuje system. Zatwierdzanie i ocena dokumentów zostają po stronie księgowych.
Rozwiązanie dopasowujemy do sposobu pracy, który już działa w Twoim biurze. Szczegóły techniczne ustalamy po rozmowie i analizie dokumentów.
Nie. Celem jest przekazywanie danych do programu, z którego biuro już korzysta. Sposób przekazania ustalamy po analizie, bo zależy od możliwości tego programu.
Tak. Możemy zacząć na przykład od faktur kosztowych albo wyciągów bankowych, a kolejne obszary dodawać, gdy pierwszy proces już działa.
Tak. System przygotowuje wstępny opis i pokazuje dane do sprawdzenia. Zatwierdzenie i ocena dokumentu zostają po stronie księgowego.
Dokumenty księgowe to dane Twoich klientów, więc temat poufności poruszamy na samym początku. Zanim cokolwiek uruchomimy, ustalamy z Tobą, gdzie dokumenty są przechowywane, kto ma do nich dostęp i jak system je przetwarza.
Opisz, jak dziś wygląda obieg dokumentów w Twoim biurze. Przejdziemy przez niego razem i wskażemy, co można zautomatyzować oraz jak może wyglądać docelowe rozwiązanie.
Nie projektujemy dla efektu. Projektujemy dla wyniku.